Strony

środa, 27 sierpnia 2014

Ulubieńcy sierpnia

Cześć:)

Sierpień przeleciał mi jak piasek przez palce. Przecież wczoraj było dopiero 1 sierpnia, a dzisiaj jest już 27 sierpnia... Swoją drogą za 2 miesiące mam urodziny:)
Nie robię ulubieńców co miesiąc ponieważ oglądałybyście co miesiąc te same kosmetyki. W tym miesiącu wybrałam tych ulubieńców, których raczej wcześniej nie było. No może oprócz dwóch produktów.

Na pierwszy ogień idą produkty do ust. Tak! to był zdecydowanie miesiąc błyszczyka Lily Lolo w kolorze Whisper oraz pomadki MAC Syrup. Uwielbiam oba produkty i nosiłam je naprzemiennie w tym miesiącu.  O błyszczyku możecie poczytać tu.
Korektor NYX HD w kolorze Porcelain jest ze mną od niedawna ale jak tylko wrzuciłam go do wirtualnego koszyka w sklepie internetowym to czułam, że się zakumplujemy. Ma świetny jasny kolor oraz konsystencję. Maskuje wszystkie cienie pod oczami, a przy tym jest bardzo lekki i nie zbiera się w załamaniach. Ideał!
Pielęgnacja ust to dwa kosmetyki. O jednym z nich pisałam Wam niedawno - balsam L'Occitane klik!. Bardzo dobry produkt, który świetnie pielęgnuje nawet te wymagające dużej uwagi usta. 
Balsamik w słoiczku Bomb Cosmetics to już moja druga sztuka. Tym razem wybrałam bardziej zimowy zapach pomarańczy i czekolady, świetne spa dla ust!


Pędzel Real Techniques Blush Brush już od dawna mi się marzył. Od kiedy mam go w swoim posiadaniu używam notorycznie. Nie miałam lepszego pędzla do różu! Do bronzera też daje radę. Świetny kształt, miękkie włosie, idealne rozprowadzenie koloru. Same plusy, a żeby mój pędzel był zawsze czysty i gotowy do pracy, w pogotowiu mam płyn do czyszczenia pędzli Inglot, który czyści i dezynfekuje pędzle. Uwaga niezły z niego śmierdzielek ale to wina składu - alkohol izopropylenowy. Gdyby go jednak nie było w składzie to płyn byłby bezużyteczny. 

Do włosów polecam Wam maskę Biovax. Bardzo lubię te maski ale już tęsknie za moją maską z Avocado z Alverde. Ulubiłam sobie ostatnio olejek pod prysznic Isana - bardzo fajny produkt, myje i pielęgnuje moją skórę jednocześnie. Po użyciu antyperspirantu Vichy stwierdziłam, że już nigdy nie wrócę do tych drogeryjnych. W końcu nie mam podrażnionej ani swędzącej skóry pod pachami. Bardzo przypadł mi do gustu również krem Oillan, który stosuję na noc. Świetnie nawilża skórę ale więcej o nim będzie w osobnej notce:)
Na koniec odmładzająca maseczka do twarzy Łaźnia Agafi. Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki (ależ niepolityczne stwierdzenie). Maseczka świetnie nawilża i wygładza skórę. Skóra jest rozjaśniona i rozpromieniona, a samo opakowanie bardzo wygodne i poręczne. 


Na koniec ulubieńcy niekosmetyczni. Czyściki/ chusteczki do okularów W5 z Lidla. W moim przypadku czyszczą lepiej niż tradycyjne szmatki dołączone do okularów. Polecam wszystkim okularnicą.


Ściskam, Myś:)

10 komentarzy:

  1. Olejek z Isany jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam te mazidło do ust tylko arbuzowe ;D Mam nadzieję że też je polubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyściki W5 rzeczywiście są fajne. Podobnie jak maska Biovaxu i olejek Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie chusteczki do okularów są bardzo przydatne a balsam z Bomb Cosmetics musi świetnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pędzle real tech. też muszę mieć ! (są na liście "pod choinkę" )

    OdpowiedzUsuń
  6. Płyn do czyszczenia pędzli, tego nie słyszałam :D ;D ale generalnie pędzelek chyba całkiem przyjemny ;) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. olejek pod prysznic Isana ostatnio zaczęłam używać ale jakoś mnie nie zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie kosmetyki Lily Lolo i NYX, ale tych, które pokazałaś jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)