Strony

sobota, 21 grudnia 2013

Śmierdzielek od Yves Rocher

Cześć:)

Przedświąteczna gorączka trwa. Ludzie w sklepach kupują wszystko coby nie zabrakło na te dwa dni gdy są zamknięte sklepy... Mam wrażenie, że ludzie przed świętami zostawiają rozum w domu i kupują bezmyślne, bzdurne rzeczy. Jestem zwolenniczką skromnych świąt, bez nieudanych i nieprzemyślanych prezentów. Upss mała dygresja się wdarła ale musiałam... Obserwuję ten proces przez wiele lat i z roku na rok jest coraz gorzej. 

Przejdźmy jednak do rzeczy, jakiś czas temu wpadł mi w ręce żel pod prysznic Yves Rocher z nieznanej mi wcześniej serii o zapachu kwiatów cytrusów. Nie przepadam za nutami kwiatowymi w kosmetykach bo jak dla mnie pachną one zielnikiem. W tym przypadku jest podobnie. Wprawdzie czuć delikatnie cytrusy ale dominują rzeczone kwiaty. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na skórze długo więc jest jakiś plus. Kolejnym plusem jest jego wydajność, żel bardzo dobrze się pieni, tworząc fajną kremową piankę. Produkt nie wysusza skóry ale też jej nie nawilża, jest raczej neutralny dla skóry. Wychodzi na to, że żel ma więcej plusów niż minusów, prawda? Ale i tak nie przekonam się do tego zapachu, zużyć, zużyję ale miłości z tego nie będzie.

Produkt polecam miłośniczką kwiatowych zapachów, reszta właściwości jest zadowalająca i raczej na plus. 


Cena: 22 zł
Pojemność: 200 ml




16 komentarzy:

  1. Nie mialam jeszcze nic z YR, ale chetniej przetestowalabym jakas odzywke ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nic nie miałam z tej firmy, co więcej ostatnio wybrałam się wreszcie do ich sklepu stacjonarnegoi nic mnie nie skusiło... jakoś fenomen YR nie jest dla mnie do końca zrozumiały, może to dla tego, że jeszcze nie spróbowałam tych kosmetyków;)

      Usuń
  2. Zielnik a cytrusy. hmmm... coś się tu komuś nie udało odwzorować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że ten żel nie powala zapachem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że zapach by mi się spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie miałam tylko żel miodowy i na szczęście jest ok,ale często mało fajne czytam opinie o YR

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mi nigdy nie po drodze z YR. Wchodzę do ich sklepu i nic mnie nie zachwyca...

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro kwiatowy, to raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy blog, fajnie sie go czyta i ogląda ;)
    wesolych swiat!
    zapraszam do mnie:)
    www.mkujawska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. też nie lubię takich zapachów, wolę słodziaki ;-)
    Jeśli jeszcze nie bierzesz udziału, to zapraszam do mnie na rozdanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam strasznie niewygodny dostęp stacjonarny do YR. Miałam od nich kiedyś świetny żek do mycia twarzy to tyle co pozytywnego mi się kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze nic z YR . A ten żel, no cóż - trochę zbyt drogi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. This really is a great written piece! Ive truly bookmarked it and posted it out to almost all of my buddies simply because I know they are curious, thank you very much!
    Body Building Games11

    OdpowiedzUsuń
  13. mialam kiedys ich oliwke pod prysznic to byl dopiero smierdziel ! Zapraszam http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam z tej serii żel o zapachu bzu, był bardzo fajny :) Cytrusowego jeszcze nie próbowałam, ale raczej mi się nie spieszy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)