Strony

piątek, 17 kwietnia 2015

Nówki sztuki | m.in. BATH & BODY WORKS, EOS, BURT'S BEES

Cześć!

Dotarło moje zamówienie ze Stanów i postanowiłam pochwalić się co tym razem sobie zamówiłam. Nie ukrywam, że na razie kurs dolara (prawie 4 zł) nie zachęca do zakupów, ale ja swoje zrobiłam chyba jeszcze w lutym jak można było skorzystać z wielu obniżek.

Skusiłam się na 4 balsamy do ciała Bath & Body Works: Marocco orchid, Tokyo lotus, Wild honeysuckle, Sweet cinnamon pumpkin. Wszystkie kosztowały ok. 3 $/ sztukę.

Do zakupów dorzuciłam jeszcze mgiełki zapachowe: golden magnolia SUN, Sweet cinnamon pumpkin.
   
  
W sklepie Walmart skusiłam się na dwa jajeczka EOS oraz dwie pomadki Burt's Bees.

Uzupełniłam również moje zapasu o kosmetyki rosyjskie i marki Sylveco. Dokupiłam sobie krem aloesowy do twarzy Bioluxe oraz dwie maseczki do twarzy Kąpiel Agafii - liftingującą oraz o działaniu kojącym.

W końcu skusiłam się na krem brzozowy z betuliną  oraz drugą - zieloną wersję peelingu do twarzy firmy Sylveco. O wersji żółtej pisałam w poprzednim poście

Na zdjęciu nie znalazły się moje ulubione toniki Babuszki Agafii przeciw wypadaniu włosów ale już tyle razy Wam je pokazywałam;)























Z kolorówki skusiłam się tylko na puder rozświetlający Yves Rocher. Czytałam na jego temat kilka pozytywnych recenzji.

 W przyszły weekend wybieram się na targi kosmetyczne do Wrocławia i tam mam zamiar kupić kilka rzeczy oraz wstąpić do Pasażu Grunwaldzkiego do salonu Kiko.

Pozdrawiam, Myś:)

10 komentarzy:

  1. Ahh to BBW <3 Przeliczając na polskie standardy ich kosmetyki są po prostu drogie, jednak biorąc pod uwagę USA i tamtejsze zarobki a także świetne promocje jakie zdarzają się w sklepie internetowym...brałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się opakowanie pudrów z YR :) Mam bodajże wersję matującą ;) Jeszcze nie miałam nigdy produktów Sylveco i kiedyś w końcu musi się to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze sprawdza się u mnie ten kremik Bioluxe, ale mam awokado ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten peeling z Sylveco :) Mgiełka Sweet cinnamon pumpkin z pewnością by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nówki i to całkiem nietypowe nówki ;) udane zakupy, teraz pozostaje mi życzyć udanego zużywania! :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę tyle kolorowych cudowności. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę balsamów. Są cudowne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie balsamy B&BW serca nie skradły, za to bardzo polubiłam pianki myjące do rąk. Mam peeling Sylveco w wersji żółtej, ale jeszcze go nie otworzyłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)